Imperium Krasnoludków: Górskie Królestwo Tylko Dla Najniższych
W Chinach został założony park rozrywki o nazwie „Królestwo Krasnoludków”. To właśnie w tym miejscu jedni z najniższych chińskich mieszkańców mieszkają razem i tym samym cieszą się brakiem dyskryminacji z powodu wzrostu. Jakie są wymagania aby zostać członkiem tego „królestwa”? Wzrost nie wyższy niżeli 130 centymetrów.

„Proszę przywitać króla małych ludzi!”, woła niski gospodarz parku, kiedy to w tym samym czasie 76 centymetrowa postać wyłania się z bajkowego zamku położonego nad patrzącą publicznością. Ubrany w żółty płaszcz pokryty grzybkami, jego długie włosy ukryte za czapkę i okulary przeciwsłoneczne komplementujące jego królewską twarz, „król” macha do publiczności która odpowiada głośnym aplauzem.

Powyższe przedstawienie ma miejsce dwa razy na dzień w parku który jest dodatkiem do Światowego Ekologicznego Ogródka Motyli, znajdującego się około 40 kilometrów od miasta Kunming. Do 80 karłów która jest częścią tego „królestwa” należą ludzie z rożnych zakątków Chin których powód niskiego wzrost nie jest do końca znany. Najwyższa osoba mierzy 120 centymetrów, kiedy to najniższy mieszkaniec wioski ma tylko 61 centymetrów. Osoby wyższe niż 130 centymetrów nie maja prawa aby zostać częścią tego niespotykanego Krasnoludkowego Królestwa.

Sam park został założony siódmego lipca 2009 roku przez Yunmai Botai Venture Investment Co Ltd i Yunnan Jiucai Yundie Biotech Co Ltd, a nie samych karłów jak podają zachodnie media. Menadżer Królestwa Krasnoludków Wu Wei wyznaje że filozofia parku toczy się wokół szanowania swoich karłowatych pracowników. „Daliśmy im swoje terytorium, ich własną platformę”, mówi Wei w wywiadzie dla turystów. Sami pracownicy tego parku zarabiają 1,000 yuan (147 dolarów) na miesiąc razem z darmowym zakwaterowaniem. Tego typu warunki są dużo lepsze od zarobków jakie dostają studenci w Kunming zaraz po ukończeniu tutejszego uniwersytetu.

Królestwo Krasnoludków w dodatku do swojego „króla” ma własną księżniczkę o imieniu Xiaoxiao, która jest w wieku 20 lat i pochodzi z północnej części Chin. Xiaoxiao zna biegle język angielski i jest gwiazdą dwóch występów na dzień które stanowią ważny aspekt samego parku. Oprócz braniu udziału w tutejszych występach, XiaoXiao oferuje gorącą kawę lub herbatę dla gości w środku swojego miniaturowego zamku. Za trzy dolary możesz otrzymać dosyć małą filiżankę gorącego napoju. Sama księżniczka wyznaje że około połowa tutejszych pracowników rozważało samobójstwo przed podjęciem się bieżącej pracy. „Dla wielu ludzi jak my, jest ciężko znaleźć jakąkolwiek pracę”, wyznaje XiaoXiao. „Większość ludzi na zewnątrz parku patrzy na nas jak na osoby nie normalne, ale tutaj jest inaczej”.

Nie tylko sama królowa mówi że ciężko jest odnaleźć się w prawdziwym świecie. Lin Sen, młoda kobieta która mieszka w parku od ostatnich trzech miesięcy, wyznaje że ogólne życie w tutejszym parku rozrywki jest naprawdę dobre. Wszyscy pracownicy dostają darmowy trening taneczny razem z intensywnymi lekcjami języka angielskiego. Lin wspomina że w prawdziwym świecie jest bardzo ciężko o dobrą pracę oprócz pół etatu w barze lub cyrku, które są naprawdę upokarzające.

Jednak nie wszyscy pracownicy zdołali się przystosować do nowego otoczenia. Większość karłów która jest przyzwyczajona do zaczepiania i wyśmiewania, musiała się nauczyć samoobrony która była bardzo przydatna w prawdziwym świecie. Dlatego też można powiedzieć że wśród karłowatych pracowników zdarzają się bardzo dobrze wyszkoleni wojownicy. Ostatnio nawet kilka pracowników pobiło się między sobą lecz nie było to tak poważne jak inna bijatyka kiedy to karły wdały się w bójkę z wysokimi nieznajomymi. Sam incydent był dosyć poważny ponieważ spowodował zwolnienie jednego tutejszego pracownika z Królestwa Krasnoludków. Innym negatywnym aspektem jest tutejszy suchy klimat i słoneczna pogoda. Wielu z małych mieszkańców parku nie jest w stanie przystosować się do tego typu warunków i często porzuca to magiczne miejsce.

Królestwo Krasnoludków przyciąga dziennie około 500 turystów którzy są oczarowani oryginalnością parku. Nie wszędzie można spotkać krasnoludków przebranych za wróżki lub też inne postacie bajkowe które śpiewają i tańczą do niespotykanej muzyki. Tylko tutaj gwiazdami wszystkich przedstawień są ludzie o bardzo niskim wzroście dla których życie w realistycznym świecie nie jest porównywalne do tego w “królestwie”.

Sam menadżer Królestwa Krasnoludków zapowiada że w niedalekiej przyszłości zaplanowana jest rozbudowa parku i planuje się zatrudnienia około 600 pracowników. Jedynym problemem dla Wu jest to że nie jest aż tak łatwo zatrudnić ludzi o bardzo niskiej wysokości. Jak sama wyznaje, „ Marketing jest głównym problemem, ponieważ większość karłów nie wie że Park Krasnoludków naprawdę istnieje”. Zaplanowane jest również rekrutowanie karzełków z poza granicy, „Zapraszamy wszystkich karłów z poza Chin aby zostali członkami Królestwa Krasnoludków”, mówi Wu.


















Adolf nie wiem czy wiesz , ale w Chinach obowiązuje komunizm czyli ludzie są zmuszani do pracy
Porównanie do zoo czy getta jest wybitnie nie na miejscu w tych miejscach nie płacą za występy i wybitnie nikt tam nie przebywa z własnej woli ..!!..AHA tak nasuwa mi wie wątek faceta ( wysokiego ) który przebrał się za nietoperza i zarobił 20 000000 dolców też dał przedstawienie za kase i nikomu na myśl nie przychodzi aby go żałować ….WAŻNE tak czytam wypowiedzi i widzę że średnio normalnych to jest sporo ale u nas dopiski o PIS-sie PO czy niby zabawny tekst o Kaczyńskim zdradza inteligencję piszącego równą Neandertalczykowi debili jest wszędzie pełno i TO JEST DOPIERO PRZYKRE POZDRAWIAM PRZYGŁUPÓW Jacka i et z tg
Myslalem ze to konwencja PiSu.
Ten na ostatnim zdjęciu jest troche podobny do Kaczyńskiego
haha
Fajny pomysł nikt nie czuje się odrzucany
Jasne: skansen, getto, zoo, inne określenia też przychodzą mi do głowy. Nie sądzisz, że ci ludzie traktowani są oficjalnie jak dziwolągi, które występują jak w cyrku? Muszą się przebierać i odgrywać role od rana do nocy, podczas gdy przyjeżdżają ich oglądać “normalni” wysocy ludzie.
przecież nikt im nie każe tam pracować
Rewelacja:)
dobry pomysł, Chiny rozwijają się we wszystkich kierunkach
haha fajne smerfy